Widzisz wiadomości wyszukane dla zapytania: dolnośląskie legendy





Temat: Smutny koniec Legendy PRL-u
Jelcz: Koniec autobusów?

Źródło: Gazeta Wrocławska 15.10.2008 Opublikowano: 2008-10-15 19:42:35

Tylko do końca października w Jelczańskich Zakładach Samochodowych będą produkowane autobusy - pisze Gazeta Wrocławska. Nie ma już zamówień na następne miesiące. Pracę straci ok. 200 osób, pisze 'Gazeta Wrocławska'. W momencie, gdy ogłaszano upadłość firmy, koniunktura w branży motoryzacyjnej była bardzo dobra i Jelcz miał zamówienia na nowe pojazdy. Ostatni zarząd firmy liczył na to, że syndyk spłaci wierzycieli i sprzeda część produkcyjną zakładu. Niestety, okazuje się, że produkcji nie można kontynuować. Mimo to syndyk Marek Rybak zamierza sprzedać dwie części zakładu. - Może to nastąpić w przyszłym roku, tyle bowiem trwają procedury przetargowe - wyjaśnia Rybak.
Oława i Jelcz-Laskowice, to miejsca, gdzie działa wiele fabryk branży motoryzacyjnej. Czy i one są zagrożone kryzysem? Ryszard Kosowicki, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Oławie, wyjaśnia na łamach 'Gazety Wrocławskiej', że nie wpłynęły do niego dotąd zawiadomienia od innych fabryk motoryzacyjnych o grupowych zwolnieniach. Coraz więcej przedsiębiorstw wstrzymuje za to przyjmowanie nowych pracowników.
Jelcz to legenda dolnośląskiego przemysłu motoryzacyjnego. Firma powstała w 1952 r. Współpracowała m.in. z Berlietem i Steyrem.






Temat: Mercedes Benz 190E - Młody
Stary dobry Mietek przeżywa swój renesans :)Zawsze porywał swoim wygladem, jedynie zawsze brakowało PLN żeby odpowiednio się nim zająć Teraz Młody buduje nowa legende dolnośląskich szos






Temat: Newsy 2008
[JELCZ-LASKOWICE]

Będą zwolnienia w Jelczu

Ryszard Żabiński 2008-10-13 21:05:15, aktualizacja: 2008-10-13 21:05:15

Tylko do końca października w Jelczańskich Zakładach Samochodowych będą produkowane autobusy.

Niestety, nie ma już zamówień na następne miesiące. Pracę straci tam około 200 osób. W momencie, gdy ogłaszano upadłość firmy, koniunktura w branży motoryzacyjnej była bardzo dobra i Jelcz miał zamówienia na nowe pojazdy. Ostatni zarząd firmy liczył na to, że syndyk spłaci wierzycieli i sprzeda część produkcyjną zakładu. Niestety, okazuje się, że produkcji nie można kontynuować.
Mimo to syndyk Marek Rybak zamierza sprzedać 2 części zakładu.
- Może to nastąpić w przyszłym roku, tyle bowiem trwają procedury przetargowe - wyjaśnia Rybak.

Oława i Jelcz-Laskowice, to miejsca, gdzie działa wiele fabryk branży motoryzacyjnej. Czy i one są zagrożone kryzysem? Ryszard Kosowicki, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Oławie, wyjaśnia, że nie wpłynęły do niego dotąd zawiadomienia od innych fabryk motoryzacyjnych o grupowych zwolnieniach. Coraz więcej przedsiębiorstw wstrzymuje za to przyjmowanie nowych pracowników.
Jelcz to legenda dolnośląskiego przemysłu motoryzacyjnego. Firma powstała w 1952 roku. Współpracował z wieloma znanymi firmami, m.in. Berlietem i Steyrem.

http://polskatimes.pl/gazetawroclawska/ ... ,id,t.html



Temat: Do więzienia za obronę wsi
http://www.obywatel.org.pl/index.php?name=News&file=article&sid=9779
Legenda dolnośląskiej "Solidarności" z lat 80., obecny lider Związku Zawodowego Rolników Rzeczpospolitej „Solidarni” - Marian Zagórny - ponownie w więzieniu za obronę tradycyjnych gospodarstw i walkę z transnarodowymi korporacjami.
Na dodatek macie "Meatrix" - antykorporacyjny filmik, który na początku obecnej dekady promowała m.in. Samoobrona - http://www.themeatrix.com/intl/poland/dub/




Temat: 13 GRUDNIA 1981 ROKU W POLSCE

I jeszcze jedno - na wczorajsze obchody nie zaproszono Józefa Piniora, człowieka, który wraz z Frasyniukiem był symbolem i legendą dolnośląskiej Solidarności. Zapomniano o nim? A może komuś przeszkadza, że jest obecnie eurodeputowanym z ramienia SdPl?
A czy to nie Pinior wystosował/podpisał uchwałę jewropejczyków o tym, że w Polsce szaleje nietolerancja, ksenofobia i antysemityzm?!? Czyli po prostu dopuścił się zdrady!



Temat: ZS Jelcz chcą ogłosić upadłość!!!
Będą zwolnienia w Jelczu

Tylko do końca października w Jelczańskich Zakładach Samochodowych będą produkowane autobusy.

Niestety, nie ma już zamówień na następne miesiące. Pracę straci tam około 200 osób. W momencie, gdy ogłaszano upadłość firmy, koniunktura w branży motoryzacyjnej była bardzo dobra i Jelcz miał zamówienia na nowe pojazdy. Ostatni zarząd firmy liczył na to, że syndyk spłaci wierzycieli i sprzeda część produkcyjną zakładu. Niestety, okazuje się, że produkcji nie można kontynuować.
Mimo to syndyk Marek Rybak zamierza sprzedać 2 części zakładu.
- Może to nastąpić w przyszłym roku, tyle bowiem trwają procedury przetargowe - wyjaśnia Rybak.

Oława i Jelcz-Laskowice, to miejsca, gdzie działa wiele fabryk branży motoryzacyjnej. Czy i one są zagrożone kryzysem? Ryszard Kosowicki, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Oławie, wyjaśnia, że nie wpłynęły do niego dotąd zawiadomienia od innych fabryk motoryzacyjnych o grupowych zwolnieniach. Coraz więcej przedsiębiorstw wstrzymuje za to przyjmowanie nowych pracowników.
Jelcz to legenda dolnośląskiego przemysłu motoryzacyjnego. Firma powstała w 1952 roku. Współpracował z wieloma znanymi firmami, m.in. Berlietem i Steyrem.
http://polskatimes.pl/gazetawroclawska/ ... ,id,t.html



Temat: Kiedys Ranne Ptaszki, Nocne Marki czyli jak mija wam dzień
Wróciłam ze szkoły, a wracałam z kolegami, więc było polewczo . Teraz objadam się winogronami, a jeszcze muszę zrobić ściąge na anglika i nauczyć się opowiadać jakąś legendę dolnośląską To nic, gdyby nie mały szczegól - siostra ma urodziny i impreza będzie od 17 do 20, takze nie wiem, kiedy ja się naucze



Temat: Pomoc w lekcjach.
Dobra jakos nie umiem sobie poradzić... tyle czasu nie miałam informatyki i zapomniałam jak to się robi ...

Chodzi o to żeby do tego wykresu zrobić tylko legende ...

1. dolnosląskie
2. kujawsko-pomorskie itd.
wszystko jest w tabelce po kolei.
Bardzo prosze o pomoc

A no i jeszcze w wordzie była taka opcja ze można było normalnie obliczenia zapisać w ułamku z pierwiastkiem, do potęgi itd. gdzie to mi się schowało ?

Jeszcze raz bardzo prosze bo inaczej chyba się załamie jak tego nie bede mieć... a poradzic sobie nie moge dłuższy czas

A no i nie moge dodać załącznika jakby ktoś chciał pomóc to niech napisze wtedy mu wysle



Temat: JELCZ - koniec autobusów?
Teraz "odkurzacze" już tylko z Zelmera

Tylko do końca października w Jelczańskich Zakładach Samochodowych będą produkowane autobusy - pisze Gazeta Wrocławska. Nie ma już zamówień na następne miesiące. Pracę straci ok. 200 osób, pisze 'Gazeta Wrocławska'. W momencie, gdy ogłaszano upadłość firmy, koniunktura w branży motoryzacyjnej była bardzo dobra i Jelcz miał zamówienia na nowe pojazdy. Ostatni zarząd firmy liczył na to, że syndyk spłaci wierzycieli i sprzeda część produkcyjną zakładu. Niestety, okazuje się, że produkcji nie można kontynuować. Mimo to syndyk Marek Rybak zamierza sprzedać dwie części zakładu. - Może to nastąpić w przyszłym roku, tyle bowiem trwają procedury przetargowe - wyjaśnia Rybak.
Oława i Jelcz-Laskowice, to miejsca, gdzie działa wiele fabryk branży motoryzacyjnej. Czy i one są zagrożone kryzysem? Ryszard Kosowicki, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Oławie, wyjaśnia na łamach 'Gazety Wrocławskiej', że nie wpłynęły do niego dotąd zawiadomienia od innych fabryk motoryzacyjnych o grupowych zwolnieniach. Coraz więcej przedsiębiorstw wstrzymuje za to przyjmowanie nowych pracowników.
Jelcz to legenda dolnośląskiego przemysłu motoryzacyjnego. Firma powstała w 1952 r. Współpracowała m.in. z Berlietem i Steyrem.

Źródło: Infobus



Temat: 13 GRUDNIA 1981 ROKU W POLSCE
Aha, chciałem jeszcze dodać, że wczorajsze debaty i programy w TVP na temat stanu wojennego były szmirowate. Nie udało się przekroczyć poziomu tradycyjnej laurkowej sztampy, mieliśmy rozmowy aktorów, np. Emilian Kamiński opowiadał, jak jechał autem, zobaczył żołnierzy i myślał, że to jakiś film kręcą - ten poziom, wszyscy z uznaniem kiwają głowami, a bzdura leje się z ekranu.
Dyslkusje też nie wzniosły się ponad tradycyjny poziom debat w Polsce, dość ciekawa była chyba tylko ta pierwsza dyskusja Dudka z IPN-u z jakimś publicystą, który gadał straszne bzdury.
Żeby nie było - oglądałem też, co się dzieje na TVN24 i też pozostał niesmak. Ten tragiczny pseudo-dziennikarz Marciniak rozmawiał z ks. Bonieckim w stylu: "A przyszło mi do głowy teraz coś bardzo ważnego. Bo jest spowiedź, tak? I jak przyjdzie taki generał i powie, że chciał dobrze, to co?".
Zestaw gości był dobry - Mężydło, Rulewski, H. Wujcowa, ks. Boniecki, J. Gwiazda - ale i tu nie osiągnięto konsensusu. Po raz kolejny okazało się, że Polacy nie potrafią rozmawiać i dochodzić do czegoś w drodze konsensusu i dialogu. Potrafimy tylko się kłócić i robić powstania, które i tak przegrywamy, no ale to tylko taka dygresyjka na boku.

Szkoda, bo wspomnienia takich wielkich bohaterów Solidarności, jak Rulewski, Wujec, Bujak, Frasyniuk, Lis, Gwiazda, byłyby znakomitą lekcją historii i życia dla młodych pokoleń.

I jeszcze jedno - na wczorajsze obchody nie zaproszono Józefa Piniora, człowieka, który wraz z Frasyniukiem był symbolem i legendą dolnośląskiej Solidarności. Zapomniano o nim? A może komuś przeszkadza, że jest obecnie eurodeputowanym z ramienia SdPl?



Temat: legendy klodzkie
to najlepiej w kłodzkiej bibliotece, np. R. i L. Majewscy: Legendy i opowieści Ziemi Kłodzkiej" czy K. Kwaśniewski: Podania dolnośląskie.
Są to bardzo dobre pozycje, godne polecenia amatorom podań i legend.
Książka K. Kwaśniewskiego jest jeszcze do kupienia w księgarniach. Ciężej jest kupić pozycję Państwa Majewskich - ja miałem szczęście i kupiłem ją w księgarni w Kłodzku przy Moście św. Jana - pozostaje Ci zatem biblioteka.

W obydwu tych książkach nie znalazłem jednak ciekawej legendy o zemście diabła na kłodzkim żołnierzu. Czytałem o tym w jednym z artykułów Marka Peżyńskiego albo Joasi Lamparskiej.
Legenda mówi, że jeden z żołdaków, który był wyjątkowym hulaką i pijakiem, spotkał na wałach twierdzy Czarta. Ten oznajmił mu, że jego dusza już dawno została zaprzedana i zażądał od żołnierza wydania syna. Wojak obiecał, że żona na drugi dzień przyprowadzi syna na wały. Żołnierz chciał przechytrzyć czarta, albo był tak zalany, że zapomniał o spotkaniu i przyrzeczeniu. Dziabeł tak się wściekł, że ukręcił łeb żołnierzowi, a jego bagnet zgniótł w ręce. Ponoć jeszcze w okresie międzywojennym na twierdzy znajdował się ów bagnet.



Temat: Niedługo 1 maja :D
1 Maja 2007
?więto Gitary!

W tym roku spotkamy się na rynku by pobić własny rekord. 2006r. to 1581 gitarzystów, ile będzie tym razem? Jeśli chcecie po raz kolejny lub po raz pierwszy zagrać w największej gitarowej orkiestrze świata, przygotujcie się na 1 maja. Gitarzyści - rezerwujcie czas, powiadomcie znajomych, ćwiczcie chwyty - Gitarowy Rekord Guinnessa nadchodzi!

1 maja 2007 Wrocławski Rynek,
Od godz. 12.00 Gitarowy Rekord Guinnessa
Zagrają z nami: TSA, Bracia, - 123 minuty (Czechy), Stan Skibby (USA), Leslie Kot (Szwecja), Egon Poka (Węgry), Nervous Investors (Australia), The Rythm Chiefs (Holandia), Siedmiu Wspaniałych - legendy wrocławskiej gitary, Leszek Cicho?ski and friends: Marek Raduli, Mietek Jurecki, Ryszard Sygitowicz, Wojciech Hoffmann, Krzysztof Misiak.

Gramy wspólnie "Hey Joe" Jimi'ego Hendrix'a by pobić własny rekord.

Można się wpisywać na listę pod adresem:
http://www.cichonski.art....dw=dolnoslaskie



Temat: Cymelia kłodzkie
Dla zainteresowanych bajecznymi opowieściami z Ziemi Kłodzkiej - nowa pozycja: Wydawnictwo Poznańskie w 2006 wydało dość sporą księgę z tej dziedziny: "Legendy i podania wrocławskie i dolnośląskie" przedstawione przez Krzysztofa Kwaśniewskiego. Zgodnie z tytułem pierwsza część obejmuje legendy związane z Wrocławiem, w drugiej spora dawka podań z Ziemi Kłodzkiej. Niestety cena 45,00 zł.
Pozdrawiam Bluszczyk



Temat: mapa, ale inaczej


Ogolne wrazenie - rewelacja. Pierwsze co pomyslalem to 'szkoda, ze tylko
Dolnoslaskie'.


Przymierzam się do innych, ale brakuje mi zarówno wiedzy merytorycznej, jak
i pewnego materiału źródłowego, który już powoli kombinuję, ale dla mnie
dostępny jest on jedynie w Wawie :(


Kolory dobrane idealnie, powoduja, ze mapa jest bardzo
przejrzysta.


Cieszę się, jakoś niedługo będę się z tej mapy bronił ;)


Jedyne co mi sie rzucilo w oczy na minus to:
- 'nieklikalnosc' dolnego obrazka dla dla uzytkownikow IE (czyli m.in. dla
mnie). Jakby nie patrzec, uzytkownicy IE stanowia jesli nie wiekszosc, to z
pewnoscia najliczniejsza grupe internautow.


Już się z tym uporałem :)


- brak prostego dostepu do legendy. Moze by tak umiescic ja w osobnym  i
koniecznie 'klikalnym' obrazku?


Jest to myśl - boczne obrazki + legenda jako osobne okna


Pozdrw i gratulacje


Dzięki :)





Temat: Mariusz Urbanek "Wieniawa. Szwoleżer na pegazie"
Mariusz Urbanek
"Wieniawa. Szwoleżer na pegazie".
Wrocław 2008
Wydawnictwo Dolnośląskie
Liczba stron: 320


[...] to nie wielka polityka pasjonuje Autora najbardziej. Przede wszystkim pociąga go osobowość i legenda Bolesława Wieniawy-Długoszowskiego. Kreśli portret człowieka nietuzinkowego, dalekiego od wizerunku hulaki i birbanta, jaki wykreowali w ?czarnej legendzie? najróżniejsi przeciwnicy sanacji. Owa polemika zadość czyniąca krzywdzie przez tyle lat wyrządzonej generałowi, który, owszem, lubił i umiał używać życia, ale głupawym pijaczyną na pewno nie był, przydaje też nowych rysów potocznemu wizerunkowi II Rzeczpospolitej. [...] Śmiem twierdzić, że z tej książki czytelnik dowie się o II Rzeczpospolitej więcej niż z wielu dwu- lub trzykrotnie grubszych fachowych monografii. Nie ulega wątpliwości, że Mariusz Urbanek jest całkowicie zafascynowany swoim bohaterem. To dobrze, bo jego pasja na pewno udzieli się Czytelnikowi i sprawi, że odłoży on książkę dopiero po dotarciu do ostatniej stronicy.
Źródło: merlin.pl



Temat: legendy klodzkie
W internecie najlepiej na stronie "Grafschaft Glatz" oczywiście w języku niemieckim
a jesli nie w internecie to gdzie?? to najlepiej w kłodzkiej bibliotece, np. R. i L. Majewscy: Legendy i opowieści Ziemi Kłodzkiej" czy K. Kwaśniewski: Podania dolnośląskie. Podobnych zbiorów legend i podań wcześniej i później publikowanych jest całkiem sporo.
Pozdrowienia B.



Temat: prosze o pomoc:)
Krzysztof Kwaśniewski w książce "Podania Dolnośląskie" nazywa
Ludmilę Waleską - Libuszą i podaję, że w 1621 r duchowny Aelurius został
wezwany do mocno poturbowanego żołnierza. Ponoć żołdak ten skradł włos Libuszy, wiszący wraz jej łukiem i warkoczem w kościele św. Piotra i Pawła na Górze Zamkowej. Rozgniewało to bardzo ducha białogłowy i żołnierzowi dostał za swoje.
„Złego licho nie bierze”.
Biednego żołnierza trafił zły los – wyniku poturbowania zmarł, a okrutnego komendanta twierdzy – Henryka Augusto de La Motte-Foqué – nie …
Otóż Joasia Lamparska w swojej książce „Tajemnicze podziemia” pisze, że La Motte-Foqué znał legendę o włosach Valesky i mimo, to zakradł się do kościoła pod wezwanie św. Macieja i skradł je. Dodatkowo ukradł łuk należący do Valesky i bęben ze skóry Jana Žiźki. Przedmioty te podarował królowi Pruskiemu Fryderykowi II, który uwielbiał stare, romantyczne legendy. Komendant twierdzy był zaś kompletnym niedowiarkiem, wierzył tylko w sprawczą moc dawania prezentów. Jak widać klątwa go nie dosięgła…



Temat: REWIZJA, FIX UP 23.04.2007 RACIBÓRZ

Fix Up
zespół powstał na początku 2006 roku. Gra w 4-osobowym składzie:
Konrad Zaręba - wokal,
Tomasz Białoń - gitara, wokal,
Damian Lis - bas, wokal,
Andrzej Mikityn - perkusja.
Muzykę jaką grają określają mianem melodic punka. Szybko wpadające w ucho melodie, świetne teksty i energia jaką wręcz tryskają to tylko niektóre atuty tej kapeli. Każdy fan muzyki rodem ze słonecznej Kaliforni, na pewno nie będzie zawiedziony.
www.myspace.com/fixupband

Rewizja
Jedna z czołowych kapel polskiego pankroka. Na czele której stoi dwóch charyzmatycznych wokalistów, honorowych członków dolnoslaskiego stowarzyszenia Anonimowych Alkoholików. Przygrywa im nie mniej zacna grupa muzyków: pedał na gitarze, wieśniak na perkusji i ojowiec na basie (czyt. elita Lubińskego pankroka)
Całkiem niedawno wydali płytę "MITY I LEGENDY" która obok Anny Marii Jopek i Ich Troje plasowała się przez 3 miesiące w czołówce wszystkich rankingów sprzedaży w Polsce! Po drobnych roszadach w składzie zespół ponownie podbije serca wszystkich fanów pankroka!



Temat: Wójt chce przejąć Zamek Grodno
poniedziałek, 24 września 2007 godz. 17:46

Gmina na zamku

Jeden z najpiękniejszych dolnośląskich zamków – Grodno w Zagórzu Śląskim, ma nowego właściciela. W imieniu Skarbu Państwa starosta wałbrzyski na własność przekazał go gminie Walim.

Ta zaś zapowiada, że warownia będzie bardziej niż dotychczas dostępna dla turystów, a obok zamku na nowo uruchomi schronisko.

Zamek Grodno jest oblegany przez turystów. Przyciąga jego malownicze położenie i tajemnicza historia. Między innymi legenda o księżnej Małgorzacie, która nie chciała starego męża, więc ojciec zamknął ją w lochu głodowym.

To XIII-wieczna warownia, w której między innymi mieszkali rycerze-rabusie napadający na kupców wędrujących po okolicznych szlakach.

Od lat 50. zamkiem zarządzało PTTK. Z powodu braku pieniędzy konieczne było zamknięcie nierentownego schroniska turystycznego. Teraz gmina zamierza je odbudować a fundusze pozyskać z Unii Europejskiej.

Na razie nie ustalono jeszcze szczegółów, co do dalszej obecności PTTK w zamku.

Reporter: Maciej Maciejewski


Zamek Grodno jest jedną z piękniejszych warowni na Dolnym Śląsku.

http://ww6.tvp.pl/1687,20070924566405.strona



Temat: Lelek, Mościsko
Dla osób lubiących dreszczyk emocji polecam drogę, która prowadzi z Dzierżoniowa do Świdnicy( woj. Dolnośląskie). Na jej odcinku znajduję się wioska o nazwie Mościsko, a tam zwracające uwagę wzniesienie Lelek (niemiecka nazwa Ruhberg). Z miejscem tym wiąże się ciekawa zagadka ruin kamiennej budowli nad Mościskiem. Na początku XX wieku badacze założyli, że są to ruiny rycerskiej czatowni. Wcześniej krążyły legendy, iż mogła to być świątynia pogan. Badacze nie wykluczyli początkowo tej możliwości, zakładali iż miejsce obrządków pogan mogło istnieć w latach wcześniejszych n.e., natomiast w latach późniejszych świątynia miała być przekonstruowana na rzecz potrzeb rycerzy. Jednak wszystkie te odkrycia były owiane dużym stopniem niepewności. Dopiero ostatnio przeprowadzono dokładniejsze badania, w końcu lat 90 XX wieku. Pozwoliły one z większą dozą pewności określić przeznaczenie budynku, który istniał w miejscu dzisiejszych ruin. Budowla ta miała wysokość ok. 3 metrów, kształt cylindryczny i w XVII, XVIII wieku pełniła funkcje ………..szubienicy. Miejsce to służyło wykonywaniu wyroków śmierci, poza wieszaniem, zakopywaniu skazańców żywcem.

Szukaj noclegu w miejscowości: Świdnica



Temat: mapa, ale inaczej


Cześć.

Ja jak zwykle nie wnoszę nic nowego, ale mam do Was interes ;)

http://www.kolej.one.pl/test/
Możecie nieco poklikać i wypowiedzieć się, co o tym sądzicie? Jak to
chodzi, czy się za bardzo nie sypie, ewentualnie jakieś sugestie.
W porządnych przeglądarkach (nie IE) dolny obrazek jest klikalny ;)


Ogolne wrazenie - rewelacja. Pierwsze co pomyslalem to 'szkoda, ze tylko
Dolnoslaskie'. Kolory dobrane idealnie, powoduja, ze mapa jest bardzo
przejrzysta. Jedyne co mi sie rzucilo w oczy na minus to:
- 'nieklikalnosc' dolnego obrazka dla dla uzytkownikow IE (czyli m.in. dla
mnie). Jakby nie patrzec, uzytkownicy IE stanowia jesli nie wiekszosc, to z
pewnoscia najliczniejsza grupe internautow.
- brak prostego dostepu do legendy. Moze by tak umiescic ja w osobnym  i
koniecznie 'klikalnym' obrazku?

Pozdrw i gratulacje
Pedro





Temat: Marek Stokowski
Bibliografia - inne tytuły

* Dzień nad ciemną rzeką (wiersze), Norbertinum, Lublin, 1996, ISBN 83-86837-11-X
* Sny dla dorosłych i dla dzieci (humoreski), słowo/obraz terytoria, Gdańsk, 1998, ISBN 83-87316-17-2
* Krzyżacy, ich państwo i zamki (książka edukacyjna), Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław, 2002, ISBN 83-7023-924-2
* Legendy i opowieści zamku Malbork Exter, Gdańsk, 2002 i 2005, ISBN 83-86029-95-1
* Księga zamków państwa krzyżackiego w Prusach Wena, Włocławek, 2003, ISBN 83-915797-0-1
* Błazen (powieść historyczna), Peregrinus, Gdańsk, 2004, ISBN 83-89752-00-X
* Zamek Malbork - siedziba wielkich mistrzów HotSpot Guide, Hamburg, 2004, ISBN 3-938722-07
* Noc tajemnic (powieść przygodowo-edukacyjna), Exter, Gdańsk, 2005, ISBN 83-86029-92-7
* Samo-loty (powieść współczesna), Jacek Santorski & CO, Warszawa, 2005, ISBN 83-60207-13-5



Temat: Rozkład Jzady Pociągów Pasażerskich stacji LUBAWKA ważny od: 15.12.2002
                    ODJAZDY:
 JELENIA GÓRA p.Marciszów 5.05  7.05  10.30  14.10  17.00  19.30  22.10 D
 KAMIENNA GÓRA  4.45 D  5.05  5.35  6.45  7.05  9.00  10.00(1)  10.30  12.00
               14.10  14.35  15.10  16.00  17.00  18.30  19.30  21.00  22.10 D
 KRALOVEC  7.00  10.00  13.00  16.00  19.00
 LEGNICA p.Marciszów,Złotoryja  5.35  10.00(1)  15.10
 MARCISZÓW  5.05  5.35  7.05  10.00(1)  10.30  14.10  15.10  17.00  19.30  
           22.10 D
 PRAHA SMICHOV  10.00
 WAŁBRZYCH  MIASTO  4.45 D  6.45  9.00  12.00  14.35  16.00  18.30  21.00

 LEGENDA:
 (1) - pociąg retro do Legnicy prowadzony lokomotywą parową,kursuje w każdą
       pierwszą sobotę miesiaca.
  D  - kursuje w dni robocze

     Przewoźnik :   PKP  Przewozy Regionalne Sp.z o.o.
             | | Dolnośląski Zakład Przewozów Regionalnych we Wrocławiu
                    50-085 Wroclaw ul.Piłsudskiego 105

         hmm... co wy na to?





Temat: Trasy rowerowe w Górach Stołowych
:: Mapa oficjalnych szlaków rowerowych

Legenda

Trasy rowerowe: ___ - trasa rowerowa "Ściany"
___ - trasa rowerowa "Góry Stołowe"

Szlaki Piesze: - - - - czerwony szlak
- - - - niebieski szlak
- - - - zielony szlak
- - - - żółty szlak






Temat: Wolfe, Gene - Rycerz
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
Okładka: miękka
Liczba stron: 448
Wymiary: 130 x 205 mm
W sprzedaży od: 20.08.07
Cena: 27,5 Zł

Cytat: Olśniewająca powieść zdobywcy nagród Nebula i World Fantasy, uznawanego za jednego z najważniejszych współczesnych pisarzy amerykańskich, którego dokonania stawiane są na równi z dziełami takich mistrzów gatunku jak J.R. Tolkien czy Ursula Le Guin. Nie trzeba jednak znać i doceniać wcześniejszych książek Gene'a Wolfe'a, by dać się porwać tej wspaniałej historii, która w niezwykły sposób miesza stare motywy i wątki (m.in. opowieści arturiańskie, legendy celtyckie, skandynawskie mity), tworząc z nich nową wartość. Wolfe przedstawia opis podróży amerykańskiego nastolatka przez prawdziwą piramidę światów, przy czym bohater pokonuje równo-cześnie drogę od zagubionego i niezdarnego chłopca do rycerza i bohatera. Mówiące zwierzęta, smok, którego ojcem był człowiek, i istoty, które wierzą, że droga do człowieczeństwa wiedzie przez zjadanie ludzi - to tylko ułamek niepowtarzalnej wyobraźni, której popis znajdziemy w Rycerzu. Autor klasycznej już Księgi nowego słońca powraca w znakomitej formie i zwraca się do szerszego kręgu odbiorców niż dotychczasowi czytelnicy jego prozy.
Źródło: Merlin



Temat: Dla milosnikow Gentlemana !

Znamy już termin kolejnego Reggae Dub Festiwalu Regałowisko w dolnośląskiej Bielawie ... i... jeżeli nie wystapią jakieś nieprzewidziane zmiany, odbędzie sie on w dniach 25-26 sierpnia 2006r.

Wiemy juz także, że gwiazdą tegorocznej edycji imprezy jest dobrze znana w Polsce legenda niemieckiej sceny reggae - GENTLEMAN. Muzyk wyrusza ze swoim The Far East Bandem w wielomiesięczna trasę "More Confidence Tour 2006" już 8 kwietnia. Koncerty promują ostatni jak dotąd album zespołu pt. "Confidence", który ukazał się 30 sierpnia 2004 roku (Sony BMG).

Dotychczas Gentleman gościł u nas w kraju m.in. w dniach 4-5 października 2002 w Warszawie i Krakowie oraz 28-29 maja 2004 w Warszawie i Poznaniu.


AAAAaaaa !
Trzeba tam byc !

pzdr.




Temat: Spotkania fanów LFC
Aktualizacja listy dolnoslaskiego spotkania fanow Liverpool FC:

1. Majamajewski
2. dziewczyna w/w
3. Juras
4. Masacra
5. Olaf
6. RRomek
7. Krzysiek (to nie legenda forum z Warszawy, a kolega niezarejestrowany jeszcze, to tak w ramach wyjasnien).
8. Rafal.

Czekamy na Blacka, Kruka, Randeza, bizzyda, Wojtka i innych.

Do zlotu 250 dni...



Temat: kompleks wojskowy w Górach Sowich

Zebrane wspomnienia i legendy działają głownie na kubki smakowe i śliniaki
Trzymam ją zaraz obok "Tajnych broni adiego" Igora Witkowskiego, ktorą mam z dedykacją od autora

Proszę, z dedykacją samego autora.
Jeśli mam być szczery to uwielbiam te dolnośląskie tajemnicze opowieści o rycerzach, rabusiach, Walonach, skarbach, duchach gór i innych sprawach. Piękna to kraina i zasobna w minerały. Niestety, doprowadzona do ruiny przez PRL i nowe "demokratyczne" władze.
Przejęliśmy od Niemców zadbany i bogaty region, który w 64 lata wyeksploatowaliśmy i rozszabrowaliśmy.

Przypadła Ci fucha Goliata Z zainteresowaniem śledzę Waszą dysputę.
Miło mi. Sprawa Sowich jest do wyjaśnienia. Dziwię się, że nasi "poszukiwacze" przez ostatnie 20 lat (no, powiedzmy 10) nie ruszyli do archiwów, tylko zawzięcie kombinują jakby tu przy pomocy wiaderka i łopatki pokonywać zawały...
Jakiś czas temu udało się namówić Leuthena by zajął się tymi mitycznymi 20.000 więźniów. Może już jako doktor nauk wróci do sprawy Sowich? Byłoby wspaniale kiedyś poznać całą prawdę o Sowich. Jestem przekonany, że tak się stanie.



Temat: [Zapraszam] na forum Dolnośląskiego fc IRON MAIDEN
Mam przyjemność zaprosić wszystkich fanów największej Heavymetalowej kapeli na forum fanów z dolnego śląska. Dyskusje obejmują nie tylko legendę Nowej Fali Brytyjskiego Heavy Metalu, ale również konkursy, rozmowy o spotkaniach (zlotach, koncertach, spotkaniach etc.), innych wspaniałych zespołach, Wielkich Płytach gatunku.

Ponadto promujemy młody, acz prężny wrocławski zespół Crusader, oraz dyskutujemy o rzeczach zupełnie nie związanych z muzyką.

Warto zajrzeć na nasze forum, zwłaszcza jeżeli jest się z okolic Wrocławia.

Adres w mojej sygnaturze - nie mogę dodać go w poście, gdyż jestem widziany jako spamer




Temat: WYNIKI SPARINGÓW JUNIORÓW (OKRĘGÓWKA)
Roman Masztalerz to legenda dolnoslaskiej pilki. Jak mnie pamiec nie myli, prowadzil kiedys
druzyne Pogoni Lesnica(najlepsza murawa) w latach siedemdziesiatych.



Temat: Miejskie legendy
Ciekawe legendy na pewno mogą dać asumpt do przygód. Kiedyś w tym celu czytałem "Legendy Karkonoszy i okolic". Cała fura naszych, dolnośląskich legend. Nie każda się nadaje, ale cosik po retuszu na pewno by się znalazło.



Temat: PIOTR BEDNARZ


W czwartek rano 26 marca zmarł Piotr Bednarz. Był prawdziwą legendą dolnośląskiej „Solidarności”. W sierpniu 1980 r. był wiceprzewodniczącym Komitetu Strajkowego we wrocławskim Dolmelu. Kierował tam zakładową Solidarnością i jednocześnie pełnił funkcję wiceprzewodniczącego Zarządu Regionu. Tuż przed ogłoszeniem stanu wojennego wraz z kilkoma działaczami „S” brał udział w ukryciu przed komunistami 80 mln zł związkowych pieniędzy. Po ogłoszeniu stanu wojennego wchodził w skład Regionalnego Komitetu Strajkowego i uczestniczył w organizowaniu strajków m.in. w Pafawagu. W XI 1982 aresztowany w wyniku denuncjacji, odrzucił obietnicę zmniejszenia kary w zamian za wystąpienie przed kamerami TV, skazany w grudniu na 4 lata więzienia, osadzony w areszcie śledczym we Wrocławiu, więziony w ZK w Kłodzku, Strzelinie i Barczewie. Podczas śledztwa w zakładach karnych brutalnymi metodami bezskutecznie zmuszany przez SB do ujawnienia miejsca ukrycia związkowych pieniędzy. Po zwolnieniu na mocy amnestii w VII 1984 do III 1985 przebywał w szpitalach, kilkakrotnie operowany. Od 1987 członek jawnej RKW. 1990-1995 wiceprzewodniczący ZR Dolny Śląsk. W 2006r. Piotr Bednarz został odznaczony przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski – To odznaczenie traktuję jako uhonorowanie całej dolnośląskiej „Solidarności”, szczególnie ludzi, którzy działali w latach osiemdziesiątych, kiedy trzeba było wykazać się odwagą – mówił Piotr Bednarz podczas uroczystości. Miał 60 lat.
Śmierć Piotrka to dla całej Solidarności niepowetowana strata. Odszedł Przyjaciel, do końca Człowiek Solidarności. Zawsze bliski ludziom. Będzie nam go brakowało –powiedział Janusz Łaznowski.
Odszedł Czlowiek Wielkiego Serca, wierny Kompan I Przyjaciel ogromnej rzeszy ludzi "Solidarnosci" i opozycji, więzień polityczny PRL, odznaczony pośmiertnie przez Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Polonia Restituta za walkę o wolną i niepodleglą Polskę.




Temat: MACIEJ PISZE " PIERSZA KSIAZKA Z BORAMI DOL..w tytule-S
Dostalem maila od naszego Przyjaciela ( przyjaciel gminy Wymiarki) ze SZPROTAWY .
Maciej pomogl mi w latach 2002-2006 rozkrecac UTWORZENIE REGIONU BORY DOLNOSLASKIE.
obecnie rozkreca MALOMICE

ZAPRASZAM DO PRZECZYTANIA TEJ INFORMACJI gdyz przeklada sie ona na SUKCES WYMIAREK bo to wlaśnie z WYMIAREK ZASZCZEPILISMY "CHOROBE " NA REGION BORY DOLNOSLASKIE DO INNYCH GMIN " w tym do MAŁOMIC.
::::::::::::::::::::::::::::
Data: Piątek, 27 Czerwca 2008 23:06
Od: Maciej Boryna <borynam>
Do: Zdzichu <zdzichu998>
Temat: Pierwsza książka z nazwą BORY DOLNOŚLĄSKIE w tytule !!!

Nowa publikacja regionalna MAŁOMICE NA RUBIEŻY BORÓW DOLNOŚLĄSKICH

- Pierwsza książka o Małomicach. Podczas czerwcowej uroczystej sesji Rady
Miejskiej w Małomicach została zaprezentowana pierwsza w powojennej historii
publikacja monograficzna poświęcona tej gminie.
Autorem książki jest Maciej Boryna, natomiast recenzentem prof. dr hab.
Hieronim Szczegóła, a wydawcą Urząd Miejski w Małomicach. W profesjonalnie
wydanym opracowaniu na 92 stronach zaprezentowano walory przyrodnicze,
historyczne, zabytkowe i turystyczne ziemi małomickiej, wzbogacając prace o
oryginalne ilustracje. W książce można przeczytać między innymi o granicznym
zamku w Janowcu, nieistniejących już pałacach w Małomicach i ich
tajemnicach, ostatnich odkryciach w temacie Wałów Śląskich, uroczej wiosce
poligonowej Koberbrunn. Do tego lokalne legendy, pochodzenie nazwy Małomic i
obszerne kalendarium.
Jak napisał na wstępie prof. Szczegóła, książka może być przydatna zarówno
dla celów turystyczno-informacyjnych, jak i dla potrzeb mieszkańców i pomoc
dydaktyczna dla szkół. Jej wydanie jest związane z tegorocznymi obchodami
40-lecia nadania praw miejskich Małomicom. Pytać o nią należy w małomickim
magistracie.

Pozdrawiam serdecznie

Łączę wyrazy szacunku (mfG)
Maciej Boryna
Towarzystwo Bory Dolnośląskie, Szprotawa
Tel. 0 600 831 786
www.muzeum.startowy.com
http://tbdwitryna.w.interia.pl

GRATULACJE DLA MACIEJA BORYNY to duzy sukces i krok w integracji REGIONU "BORY DOLNOSLASKIE"

CAHCE DODAC ,ZE DZISIEJSZA "REGIONALNA" tez o tej publikacji pisze.




Temat: Opolszczyzna - prowincja między Śląskami

Nie zgodze sie z Tobą Franco wystarczy spojrzec na kilka porannych pociągów do wrocka i nie do wrocka i wniosek taki ze liczba osób kierujących sie do wrocka znacznie przewyższa tych jadących w przeciwną strone... jeżdze codziennie wiec wiem co mowie pozdrawiam

Ja nie jeżdzę codziennie, ale jeżdżę. Czasami w tygodniu, czasami na weekendy. Teraz są wakacje, więc wygląda to nieco inaczej, ale w okresie tzw. roku szkolnego i następnego akademickiego, na trasie Brzeg-Opole bardzo trudno znaleźć miejsce siedzące, a czasami i stojące. Poza tym, w sytuacjach, w których pociągi w obie strony się krzyżują na stacji Brzeg, wcześniejszy odjazd tego w kierunku Wrocławia, nie powoduje drastycznego zmniejszenia się ilości pasażerów na peronie. Po prostu - wygląda to mniej więcej relatywnie.

Jak niezwykle zgodze się jak zwykle w temacie secesji z Radkiem W. Jestem przeciw jakimś pochopnym działaniom. Mamy program unijny, w którym wyraźnie pada hasło opolszyzna i na te cele sa pieniądze. Co najmniej do 2013 roku. Więc jeśli ot tak sobie przejdziemy do Dolnośląskiego, to tam na Brzeg nie są przewidziane żadne fundusze, a tutaj pewnikiem było by to na rękę niektóym mikroregionom.

Po raz kolejny opowiadam się za konsekwentym i umiejętnym upomnieniem się o swoje z puli województwa opolskiego, a nie pisanie patykiem w powietrzu legendy.
Bardzo na rękę pewnikiem tutaj w Brzegu jest tendecyjne narzekanie, że ci w Opolu to, ci w Opolu tamto. Że ci z Wro, to będą inni. Jak się nie umie tu to tym bardziej się nie będzie potrafiło tam, gdzie region większy i konkurencja też wyżarta w walce o kasę.
Może lepiej zrobić porządek na swoim podwórku i nie wieźć swojego syfu na nowe tereny? Z czym do tego dolnośląskiego? Z gównami na każdym rogu ulicy i stertami śmieci w centrum miasta? A poszli won z dolnośląskiego, brudasy jedne...



Temat: Co jest z tym Wrocławiem?


Hmm, moze dzieje sie tak dlatego, iz w zasadzie wspolczesny Wroclaw
stanowi
swoista mieszanine kulturowa, ktora swoje poczatki datuje nie dalej niz na
1945 rok.


Wstyd! :-)
Włśnie, że początki pluralizmu kultrowego Wrocławia wywodzą się aż z wieków
średnich, gdy nasze miasto miasto bywało raz polskie, raz czeskie, raz
niemieckie a w ogóle, leżąc w newralgicznym punkcie na mapie ówczesnej
Europy i będąc mocnym ośrodkiem religijnym, naukowym i "handlowym" bardziej
sprawiało wrażenie "wolnego miasta" (polecam tu książkę Daviesa -

powojenne zaś, to małe miki w porównaniu z tym, co reprezentował sobą
Wrocław w wiekach wcześniejszych. Dość powiedzieć, że zabrakło w tym mieście
Niemców i Żydów którzy współtworzyli genius loci naszego miasta. Choć trudno
również zaprzeczyć, że zabużański duch tchnięty po wojnie w ponure mury
zrujnowanej twierdzy to jedna z lepszych żeczy, które mogły się miastu
przytrafić... Ponadto nie uważam wcale że wszelkie wrocławkskie (i
dolnośląskie) tajemne sprawy związane z IIwś i skłonnością Himmlera do
ezoteryki i magii są przyczyną specyficznej aury roztaczanej przez Wrocław.
Moim zdaniem są jej skutkiem.


Inna sprawa, ze Wroclaw jest miastem wyjatkowym (nie ujmujac przy tym
innym
miastom;) ). Kto byl ten wie, o czym prawie. Jest niejako indywidualne i
ekscentryczne. Co do tej wiekszosci paranaukowej, to uwazam jednak, ze to
czysta statystyka, bowiem gdzie sta wiekszosc musi byc. Widocznie padlo na
Wroclaw:)


Może być i tak. Lecz ja bym optował za wyjaśnieniem bardziej "para".


Zreszta to miasto sprzyja wszelakim tajemnicom, szczegolnie tym natury
historycznej, ale mysle, ze to domena calego Dolnego Slaska. Ostatnia
wielka
wojna zostawila po sobie cala mase zagadek i niewyjasnionych spraw, a nowo
przybyli do miasta wciaz tworzyli nowe legendy i nieprawdopodobne czasem
historie.

"K-7 Siedem Kotow" znam :) Bardzo urokliwe miejsce, kolejne dokladajace
sie
do indywidualnego charatkeru miasta:) Mysle, ze spotkanie wlasnie tam to
dobry pomysl. Szczegoly ugadajmy na GG lub tutaj na grupie w osobnym
watku,
ew. przez privy.


Po knajpkach nie chadzam i nie znam więc zdaję się na innych. Pamiętam
jedynie z czasów durnej młodości, że świetnie mi się z różnymi kompaniami
przesiadywało w kawiarni SABA przy Ostrowie Tumskim, gdzie do dziś
przetrwała jakaś taka atmosfera twórczego fermentu i realnego socjalizmu
przy okazji :-) W zasadzie jestem do dyspozycji.

xq





Temat: Rozkład Jzady Pociągów Pasażerskich stacji LUBAWKA ważny od: 15.12.2002


                    ODJAZDY:
 JELENIA GÓRA p.Marciszów 5.05  7.05  10.30  14.10  17.00  19.30  22.10 D
 KAMIENNA GÓRA  4.45 D  5.05  5.35  6.45  7.05  9.00  10.00(1)  10.30
12.00
               14.10  14.35  15.10  16.00  17.00  18.30  19.30  21.00
22.10 D
 KRALOVEC  7.00  10.00  13.00  16.00  19.00
 LEGNICA p.Marciszów,Złotoryja  5.35  10.00(1)  15.10
 MARCISZÓW  5.05  5.35  7.05  10.00(1)  10.30  14.10  15.10  17.00  19.30
           22.10 D
 PRAHA SMICHOV  10.00
 WAŁBRZYCH  MIASTO  4.45 D  6.45  9.00  12.00  14.35  16.00  18.30  21.00

 LEGENDA:
 (1) - pociąg retro do Legnicy prowadzony lokomotywą parową,kursuje w
każdą
       pierwszą sobotę miesiaca.
  D  - kursuje w dni robocze

     Przewoźnik :   PKP  Przewozy Regionalne Sp.z o.o.
             | | Dolnośląski Zakład Przewozów Regionalnych we Wrocławiu
                    50-085 Wroclaw ul.Piłsudskiego 105

         hmm... co wy na to?


Fajne bardzo, ale niestety w/w przewoznik raczej tego nie zrealizuje. Moze w
dalekiej przyszlosci ktos inny sie tym zainteresuje ;). Zreszta warunki
techniczne niestety takze nie pozwalaja na prowadzenie ruchu na niektorych z
linii ktore podales.

Zdroowka z Walbrzycha
Marek Wiercioch





Temat: Ziemiański, Bramy strachu
Bramy strachu

Niedawno nakładem wydawnictwa dolnośląskiego, wznowiona została książka Andrzeja ziemiańskiego „Bramy Strachu” . Bardzo lubię twórczość Ziemiańskiego ale bramy Strachu nie spełniły moich oczekiwań. Może wrocławskie klimaty bardziej udają się Ziemiańskiemu niż opis Australii, jest on jakby nie pełny. Akcja dzieje się w na antypodach ale nie czuć tego wyraźnie sceneria nie różni się specjalnie od każdego innego miejsca na ziemi, brak tam klimatu i oryginalności.

Australii w bliżej nie określonej przyszłości jest kontynentem odgrodzonym od świata za pomocom energetycznej zasłony, broniącej kraj przed zagrożeniami z zewnątrz. Sam kontynent podzielony jest na północ i południe będące na skraju wojny państwa te oddziela pustynia zamieszkana przez niebezpiecznych aborygenów

Państwo rządzone jest autorytarnie, za pomocą wywiady i środków kontroli psychicznych. Każda myśl o zdradzie, samobójstwie czy jakiejś nie lojalności zostaje wymazana przez komputer. Ale takiej kontroli poddawani są tylko ważni dla państwa urzędnicy czy naukowcy.
Poddawanie całego społeczeństwa kontroli jest nie możliwe ze względu na ilość sprzętu potrzebną do kontroli.
Profesor Lokhard wymyśla jednak bardziej sprawny środek, chemiczną substancję bardzo skutecznie i definitywnie zmuszającą do współpracy. Innym działaniem tego środka jest uodpornienie na inne metody kontroli. Nie może pozwolić aby jego odkrycie przepadło ale nie chce też aby dostało się do rąk pastwa. Podaje swój lek przypadkowemu człowiekowi

Jednocześnie na przedmieściach wychowuje się Peter French, członek młodzieżowego gangu. Gdy przychodzi czas egzaminu który ma zdecydować o jego przyszłości . Wynik powoduje, że trafia do ośrodka dla szczególnie zdolnych.

Choć „Bramy Strachu” to ciekawa pozycja to niestety daleko jej do ideału.
Fabuła początkowo ciekawa zaczyna być nużąca dla czytelnika, czasem nawet poraża naiwnością. French radzi sobie z problemami nie do rozwiązania a te proste stanowią dla niego problem. Także motywy działania głównego bohatera są nie jasne.
O tyle początek jest obiecujący rozwinięcie niestety może zanudzić czytelnika.
Jest jakby oderwane od rzeczywistości, nie ciekawe, naiwne. Ogólnie ma się wrażenie że ziemiański nie miał na nie pomysłu i zapchał je czymkolwiek.
Kilka dobrych pomysłów takich jak ruch działania ruchu oporu czy legenda o Atharan zostały nie wykorzystane .Mimo to „Bramy Strachu” nie są złą książką dobre dialogi, niezłe zakończenie plus kilka wręcz absurdalnych sytuacji, bronią tej książki

6/10



Temat: Głogów: Taki dworzec to wstyd
Dworzec kolejowy coraz bardziej przypomina ruinę niż obiekt, z którego korzystają podróżni - narzekają Czytelnicy. W styczniu ruszy tu remont, ale tylko toalet.

O głogowskim dworcu PKP krążą już legendy, ale niestety chluby miastu one nie przynoszą. Obiekt jest w fatalnym stanie i szans na poprawę nie widać. - Strach tam wchodzić, ale niestety muszę od czasu do czasu z niego korzystać - opowiada pani Elż. - Ciężko tam znaleźć cokolwiek, do czego można by nie mieć zastrzeżeń. Ten budynek wymaga natychmiastowego odświeżenia, bo malowany był ostatnio bardzo, bardzo dawno temu.

Przeciąg jak na dworcu
Jak przekonuje kobieta, stara się jak najkrócej siedzieć na tym dworcu. - Tam po prostu cuchnie, najgorzej jest, gdy jadę wcześnie rano po weekendzie albo po jakimś święcie - twierdzi. - Wszędzie unosi się odór moczu - zauważa. - A toalety omijam szerokim łukiem. Do tego to okropne wyjście na perony. Ono miało chronić podróżnych, a przez powybijane szyby są tam ogromne przeciągi. Taki dworzec, to wstyd dla miasta. Dobrze, że chociaż zegar chodzi, bo podświetlany napis już dawno zgasł.

Szalety na początek
Sprawdziliśmy, jakie są plany remontowe tego dworca. - W styczniu rozpoczynamy kapitalny remont toalet - opowiada rzeczniczka dolnośląskich PKP Nieruchomości Beata Kuczyńska. - Zostaną odświeżone i dostosowane do potrzeb niepełnosprawnych.

Na razie na tym się skończy. - Być może na początku roku zostanie on wciągnięty do dalszych planów remontowych, ale decyzje w tej sprawie jeszcze nie zapadły - dodaje rzeczniczka.

A co władze Głogowa myślą o takiej wizytówce miasta? - Wystąpiliśmy do PKP z propozycją przejęcia dworca, ale odpowiedź była odmowna - wyjaśnia Krzysztof Sadowski, naczelnik wydziału promocji i komunikacji społecznej w ratuszu.

Po co miasto chciało brać sobie na głowę taki kłopot? - Jakby nie patrzeć, to jedna z wizytówek naszego miasta - dodaje K. Sadowski. - Po prostu prezydentowi zależało na tym, by uporządkować ten budynek i przywrócić mu dawną świetność, skoro koleje tego nie robią.

Źródło: Gazeta Lubuska



Temat: Wrocławski komitet poparcia Lecha Wałęsy
Józef Pinior, legenda opozycji, organizuje we Wrocławiu Komitet Obrony Lecha Wałęsy. Nie ma w nim wielu znanych osobistości, ale za to sporo młodzieży.
Lech Wałęsa był we Wrocławiu w czerwcu. Jako gość honorowy uczestniczył w konferencji Europejskiego Forum Obywatelskiego .Komitet jest odpowiedzią Piniora na książkę historyków IPN Piotra Gontarczyka i Sławomira Cenckiewicza "Wałęsa a SB. Przyczynek do biografii". Józef Pinior, dziś europoseł z ramienia SdPl, doskonale zna realia lat 70. i 80. Współzakładał wrocławską "Solidarność", wsławił się brawurową akcją ukrycia jej pieniędzy przed władzami PRL już po delegalizacji związku w 1981 roku. Wraz z Władysławem Frasyniukiem i Piotrem Bednarzem ukrywał się w stanie wojennym przed bezpieką.
Pinior jest zdegustowany tym, co dziś dzieje wokół Wałęsy: - Nie mogę zgodzić się na to, że oceny historii podejmują się ludzie, którzy w latach walki niczym nie ryzykowali. Trzeba bronić nie tylko przywódcy Solidarności, ale całego jej dziedzictwa, przemian, które udało się dokonać. Trzeba też walczyć z prywatyzacją IPN, który stał się orężem walki politycznej wykorzystywanym przez jedną opcję polityczną. Trzeba walczyć z kolonizacją historii przez ludzi, którzy nie pamiętają czasów, które opisują.
Udziału w komitecie odmówili wrocławianie sprawujący najważniejsze funkcje w mieście i województwie. Rafał Jurkowlaniec, wojewoda dolnośląski, tłumaczy, że jest urzędnikiem, a nie politykiem. Marszałek województwa dolnośląskiego mówi: - Jako Marek Łapiński, który w 1991 roku rozklejał plakaty wyborcze Lecha Wałęsy całkowicie solidaryzuję się z panem prezydentem. Jednak jako marszałek nie mogę angażować urzędu w spory polityczne.
Także rzecznik prezydenta Wrocławia nieobecność nazwiska Dutkiewicza w Komitecie tłumaczy sprawowaną funkcją.
Szef dolnośląskiej "Solidarności" Janusz Łaznowski też nie wstąpi do komitetu Piniora: - Żadne komitety poparcia nie są Wałęsie potrzebne. On się obroni tym, czego dokonał. Na kartach historii będzie figurował jako postać o niekwestionowanej pozycji.
Gorący obrońca Wałęsy, Władysław Frasyniuk, też nie wierzy w komitety poparcia i uważa, że od chronienia dobrego imienia byłej głowy państwa są jego instytucje: - Przecież ten sam IPN nadał już Wałęsie statut pokrzywdzonego. Teraz go podważa. Tu powinien z urzędu interweniować minister sprawiedliwości. Może powinniśmy raczej organizować komitety obrony przed nieskutecznie działającym państwem? - kpi.
Frasyniuk domaga się likwidacji IPN. Zorganizował ekspertów i prawników, którzy formułują obywatelską skargę na działania instytutu.
Jak zapewnia Jarosław Wardęga, bliski współpracownik Piniora, a w latach 90. także Lecha Wałęsy, w komitecie będzie sporo ludzi młodych. Oni mają zbierać podpisy pod poparciem dla byłego prezydenta. Mają też upowszechniać wiedzę o latach 70. i 80. wśród swoich rówieśników. Pomoże im w tym Stanisław Załuski, wieloletni spiker i dziennikarz Radia Wolna Europa
- Dzisiejsze działania IPN są szkodliwe dla naszego wizerunku w świecie - przekonuje Załuski. - Ale ci, którzy za nimi stoją powinni pamiętać, że mitu zniszczyć się nie da. Prezydentowi Wałęsie mogą zrobić tylko jedną rzecz: odpieprzyć się od niego.
Komitety poparcia Wałęsy powstały już w Szczecinie i Kielcach. Wrocławski ma ogłosić swoje istnienie w niedzielę.

Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław




Temat: Andrzej Ziemiański
Powieści
* Wojny urojone (Iskry 1987, ISBN 83-207-0969-5, w odcinkach w "Kurierze Polskim" oraz w Programie III Polskiego Radia)
* Zabójcy szatana (KAW 1989, ISBN 83-03-02648-8, wspólnie z Andrzejem Drzewińskim, w odcinkach w Kurierze Polskim)
* Bramy strachu (Wydawnictwo Dolnośląskie 1990, ISBN 83-7023-044-X, wznowienie: 2006, ISBN 83-7384-446-5)
* Nostalgia za Sluag Side (KAW 1990, wspólnie z Andrzejem Drzewińskim)
* Dziennik czasu plagi (Europa 1991, ISBN 83-85336-00-1 oraz w odcinkach w Polskim Radiu Wrocław)
* Przesiadka w przedpieklu (CIA-Books/SVARO 1991, ISBN 83-85100-40-7, pod pseudonimem Patrick Shoughnessy, wznowiona pod własnym nazwiskiem jako Przesiadka w piekle, DW Ares 2004, ISBN 83-920235-1-X)
* Miecz Orientu, Wydawnictwo Dolnośląskie 2006, ISBN 83-7384-454-6
* Wzgórze zwane Cymbo (w przygotowaniu)

Achaja

* Achaja
o tom I (Fabryka Słów 2002, ISBN 83-89011-05-0)
o tom II (Fabryka Słów 2003, ISBN 83-89011-33-6)
o tom III (Fabryka Słów 2004, ISBN 83-89011-25-5)
* Achaja - tysiąc lat później (w przygotowaniu)

Zbiory opowiadań
* Daimonion (Iskry 1985, ISBN 83-207-0762-5, opowiadania: Blisko granicy, Czekając na barbarzyńców, Daimonion, Koloryt lokalny, Port, Reguły gry, Twarze, Zakład zamknięty)
* Zapach szkła (Fabryka Słów 2004, ISBN 83-89011-48-4, opowiadania: Autobahn nach Poznań, Bomba Heisenberga, Zapach szkła, Waniliowe plantacje Wrocławia, Legenda, czyli pijąc wódkę we Wrocławiu w 1999 roku, Lodowa opowieść, Czasy, które nadejdą)
* Toy (w przygotowaniu, Fabryka Słów 2005, m.in. opowiadania: Toy Toy Song, Toy Trek)

Opowiadania

* Zakład zamknięty ("Sigma" 101, 1978/1979, "Fantastyka" 2/1982, zbiór Daimonion, Iskry 1985, antologia Spotkanie w przestworzach 4, KAW 1985)
* Twarze (antologia Bunt robotów, Gorzowski Klub Miłośników Fantastyki i Fantastyki Naukowej, Gorzów 1980, zbiór Daimonion, Iskry 1985)
* Koloryt lokalny ("Sigma" 120/121, 1980/1981, zbiór Daimonion, Iskry 1985, antologia Spotkanie w przestworzach 4, KAW 1985)
* Ghost (wspólnie z Andrzejem Drzewińskim, "Młody Technik" 4/1983, "Science Fiction" 4/2003)
* Blisko granicy (zbiór Daimonion, Iskry 1985)
* Czekając na barbarzyńców (zbiór Daimonion, Iskry 1985)
* Daimonion (zbiór Daimonion, Iskry 1985)
* Port (zbiór Daimonion, Iskry 1985)
* Reguły gry (zbiór Daimonion, Iskry 1985)
* Precedens ("Młody Technik" 11/1985)
* Czasy, które nadejdą (Informator konwentowy World Science Fiction Meeting, Polcon-Krakon. Tom 2, KAW 1991, "Science Fiction" 6/2001, zbiór Zapach szkła, Fabryka Słów 2004)
* Bomba Heisenberga ("Nowa Fantastyka" 9/2000, zbiór Zapach szkła, Fabryka Słów 2004)
* Toy Toy Song ("Science Fiction" 1/2001, zbiór Toy, Fabryka Słów, w przygotowaniu)
* Autobahn nach Poznań ("Science Fiction" 2/2001, antologia Zajdel 2001, Fabryka Słów 2002, zbiór Zapach szkła, Fabryka Słów 2004)
* Toy Trek ("Science Fiction" 4/2001, zbiór Toy, Fabryka Słów, w przygotowaniu)
* Waniliowe plantacje Wrocławia ("Nowa Fantastyka" 9/2001, zbiór Zapach szkła, Fabryka Słów 2004)
* Lodowa opowieść ("Science Fiction" 5/2002, zbiór Zapach szkła, Fabryka Słów 2004)
* Czarownice (antologia Strefa mroku - jedenastu apostołów grozy - dodatek do czasopisma "Click! Fantasy", grudzień 2002)
* Legenda, czyli pijąc wódkę we Wrocławiu w 1999 roku ("Nowa Fantastyka" 10-12/2002, zbiór Zapach szkła, Fabryka Słów 2004)
* Ghost II - dwadzieścia lat później (wspólnie z Andrzejem Drzewińskim, "Science Fiction" 4/2003)
* Zapach szkła ("Nowa Fantastyka" 10-12/2003, zbiór Zapach szkła, Fabryka Słów 2004)
* Chłopaki, wszyscy idziecie do piekła (antologia PL+50. Historie przyszłości, Wydawnictwo Literackie 2004)
* Achaja - zaginiony rozdział ("Science Fiction" 5/2004)

Słuchowiska radiowe

* Człowiek, który nie potrafił umrzeć (niezrealizowane)
* Wojny urojone (Polskie Radio BIS, adaptacja powieści - Maciej de Korczak Leszczyński)

Bardzo lubię twórczość Ziemiańskiego, ale "Bramy Strachu" nie spełniły moich oczekiwań. Może wrocławskie klimaty bardziej udają się Ziemiańskiemu niż opis Australii, jest on jakby niepełny. Akcja dzieje się w na Antypodach, ale nie czuć tego wyraźnie, sceneria nie różni się specjalnie od każdego innego miejsca na Ziemi, brak tam klimatu i oryginalności.

"Achaja" była książką o wiele lepszą, ale jednocześnie przykładem zmarnowanego pomysłu i braku dopracowania. Tom pierwszy był zdecydowanie najlepsza a później poziom już spadał. A szkoda, bo mogło powstać coś o wiele, wiele lepszego.

A jak wy patrzycie na twórczość tego Autora ? Co z jego książek czytaliście?



Temat: Czyj po wyborach będzie Dolny Śląsk
Czyj po wyborach będzie Dolny Śląsk

Jacek Harłukowicz, Wojciech Szymański 2007-09-07, ostatnia aktualizacja 2007-09-07 22:09

Po samorozwiązaniu Sejmu rusza krótka kampania wyborcza. Potrwa zaledwie 44 dni. Dla kilku dolnośląskich polityków będzie to prawdziwa walka o poselski byt. Czy LPR i Samoobrona, które dołują w sondażach, obronią swoje poselskie pensje? Kto wygra w regionie - PiS czy PO?

Na Dolnym Śląsku do podziału są 34 mandaty. W ostatnich wyborach - podobnie jak w skali całego kraju - zwyciężył PiS, wprowadzając do Sejmu 13 swoich ludzi. Druga Platforma ma ich 12, Samoobrona i SLD po czterech, a LPR dwóch. Na Dolnym Śląsku posła nie ma PSL, choć partia jest w Sejmie.

Pożegnania nadszedł czas

Dla Janusza Dobrosza, wicemarszałka obecnego Sejmu z LPR, kampania będzie prawdziwą walką. Mandat posła sprawuje on od 1989 roku z jedną przerwą na kadencję 1991-1993. W sondażach Liga nie przekracza jednak progu wyborczego, co - nawet przy najlepszym wyniku indywidualnym - może przerwać karierę wrocławskiego sejmowego weterana.

O tym, że osobista popularność nie wystarcza, gdy partia nie osiąga wyborczego progu, przekonali się w 2001 roku choćby Ryszard Czarnecki i Tomasz Wójcik. Obaj zdobyli we Wrocławiu po kilka tysięcy głosów, ale ich komitet AWS Prawicy do Sejmu się nie dostał. Jeśli tak się stanie w przypadku LPR, z Sejmem kolejnej kadencji będą musieli pożegnać się także młodzi działacze Ligi wywodzący się z Młodzieży Wszechpolskiej. Dwa lata temu przebojem weszli do dużej polityki. Dziś wiele wskazuje na to, że ich kariery mogą być wyjątkowo krótkie. Wśród nich jest legnicki poseł LPR Piotr Ślusarczyk, który przez ostatnie półtora roku był ministrem w kancelarii premiera.

Kłopoty z reelekcją mogą mieć także dolnośląscy posłowie Samoobrony, której sondażowe notowania oscylują wokół progu wyborczego. W tradycyjnie centrowym Wrocławiu trudno będzie przebić się posłowi Jerzemu Żyszkiewiczowi. Słabe sondaże partii Leppera nie dają też gwarancji na reelekcję towarzyszom blokad sprzed lat - Czesławowi Litwinowi z Legnicy i Grzegorzowi Kołaczowi z Wałbrzycha. Dla Ligi i Samoobrony te wybory to walka o utrzymanie się w parlamentarnej polityce.

Pojedynki gigantów

Dolny Śląsk będzie także areną prestiżowych wyborczych pojedynków znanych postaci krajowej sceny politycznej. Tak będzie na przykład w okręgu jeleniogórsko-legnickim. Tu w rywalizacji zetrą się trzy partyjne tuzy: wpływowy sekretarz generalny Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna, jeden z najbardziej zaufanych ludzi premiera Kaczyńskiego Adam Lipiński z PiS oraz obecny szef klubu parlamentarnego SLD Jerzy Szmajdziński. W wyborach dwa lata temu zdobywali kolejno: Szmajdziński - blisko 21 tysięcy głosów, Lipiński - 18 tysięcy, a Schetyna - 15 tysięcy.

Nie mniej ciekawie zapowiada się wyborcza rywalizacja w Wrocławiu. Pozycję politycznego lidera chce w stolicy regionu potwierdzić Platforma Obywatelska. Choć dwa lata temu PiS zdobył więcej mandatów w całym regionie, PO zwycięsko wyszła z rywalizacji we Wrocławiu. Tu dojdzie do prestiżowego pojedynku pomiędzy szefem klubu parlamentarnego PO Bogdanem Zdrojewskim a wiceszefem PiS, ministrem kultury narodowej Kazimierzem Michałem Ujazdowskim. Zdrojewski to wciąż bardzo popularny we Wrocławiu były prezydent miasta (w ubiegłych wyborach zdobył prawie 74 tys. głosów). Atutem Ujazdowskiego (47 tys. głosów w 2005 r. we Wrocławiu) może być jego zaangażowanie w sprawę Expo. A także to, że będąc ministrem w rządzie PiS, zachował niezależność i nie wikłał się w często gorszące polityczne spory.

W Wałbrzychu do liderów politycznego wyścigu Zbigniewa Chlebowskiego z PO oraz polityków PiS Waldemara Wiązowskiego i Ryszarda Wawryniewicza dołączył Jan Lityński. Legenda opozycji demokratycznej jako kandydat PD będzie "jedynką" listy Lewicy i Demokratów.

SLD górą w LiD

O swój mandat spokojny może być Janusz Krasoń z SLD. Mimo że Sojusz idzie do tych wyborów w koalicji z PD, SdPl i Unią Pracy, Krasoń obronił pierwsze miejsce na wrocławskiej liście. Zaskoczeniem może być wycofanie się z walki Władysława Frasyniuka, który w każdych wyborach walczył o mandat właśnie z Wrocławia.

O porażce może mówić natomiast Michał Syska z SdPl. Pomimo wysokiej pozycji we władzach krajowych swojej partii - jest wiceprzewodniczącym - na miejsce w czołówce listy LiD we Wrocławiu nie ma raczej co liczyć.

Działacze Dolnośląskiego Stronnictwa Ludowego spotkali się w piątek we Wrocławiu na wyborczej konwencji programowej. Zatwierdzili także liderów list wyborczych. We Wrocławiu ludowców poprowadzi Tadeusz Drab, wicemarszałek województwa dolnośląskiego, a drugie miejsce na liście zajmie prawdopodobnie Rafał Kubacki. W okręgu jeleniogórsko-legnickim listę otworzy były poseł PSL Tadeusz Samborski, a w Wałbrzychu wójt gminy Kłodzko Ryszard Niebieszczański.

Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław



Temat: Germanie zniszczyli gwary dolnoslaskie
teraz niszczy sie ponownie jezyk polski w opolskim.

Dnia 10 czerwca 1981 roku zmarl we Wroclawiu Stanislaw Bak - emerytowany
profesor Uniwersytetu Wroclawskiego, absolwent i pracownik naukowy
Uniwersytetu Jana Kazimierza we Lwowie, w latach 1928 -1939 profesor
Panstwowego Gimnazjum w Mikolowie na Gornym Slasku, od 1946 roku - adiunkt,
a potem docent i profesor w Katedrze Jezyka Polskiego Uniwersytetu
Wroclawskiego, jezykoznawca, slawista, etnograf, edytor, zbieracz folkloru
slaskiego i najwybitniejszy wspolczesny znawca i badacz polskich gwar
Dolnego Slaska. Byla to postac owiana legenda, ktorej mijajace lata
przydawaly i dostojenstwa, i zwyklego ludzkiego ciepla. Na te legende
pracowaly zarowno dorobek naukowy Zmarlego, jak i Jego postawa zyciowa,
zblizajaca Go do idealu moralnego, a uksztaltowana przez konsekwentnie
realizowana prostote w postepowaniu, programowe unikanie godnosci i
zaszczytow. Profesorowi Bakowi obce byly wszelkiego rodzaju gry o uklady
personalne. Nie tylko nigdy w nich nie uczestniczyl, ale nawet nie umial o
nich mowic. Przez cale swoje zycie mowil za to prawde, tylko prawde - i w
tzw. trudnych czasach, i pozniej. Trwal - wykladal, egzaminowal, pracowal na
swym oporowskim polu (bo ten chlopski syn nigdy nie wyrzekl sie ziemi).
Nieobecny juz od kilku lat na uczelni, zyl w polonistycznych salach
wykladowych, przywolywany we wspomnieniach mlodszych kolegow, ktorych
absolutna wiekszosc - to Jego dawni wroclawscy studenci.
     Chcialbym tu wyeksponowac dialektologiczna i etnograficzna sluzbe
naukowa Stanislawa Baka, pozwalajaca widziec w Nim jednego z
najwybitniejszych polskich ludoznawcow.
     Szczegolne miejsce w dorobku Profesora zajmowala problematyka
slaskoznawcza, ktorej juz do roku 1939 poswiecil okolo 30 artykulow i
rozpraw. Z lat powojennych zas pochodza owiane legenda opowiesci o
dialektologicznych wedrowkach S. Baka po Dolnym Slasku w poszukiwaniu
"ostatnich mohikanow" gwary slaskiej, wedrowkach - konczacych sie czesto
przesluchaniami w terenowych placowkach Urzedu Beupieczenstwa. Wiadomo -
czasy byly niespokojne, a tajemniczy wedrowiec, spisujacy w dodatku mowe
okolicznej ludnosci, musial budzic podejrzenia. Naukowa synteza tych
peregrynacji byla pionierska monografia dialektologiczna pt. Gwary ludowe na
Dolnym Slasku. cz. I: Glosownia (1956) Juz wtedy mowiono, ze jej Autor stal
sie najlepszym znawca dialektu slaskiego. Ukonorowanie slaskoznawczego
dorobku Profesora Baka - to Mowa polska na Slasku, wydana przez Ossolineum w
roku 1974.
     Ale ten syn ziemi tarnobrzeskiej, urodzony w Grebowie, nie zapominal
tez w dzialalnosci naukowej o swych rodzinnych stronach, poswiecajac im
wiele prac dialektologicznych i etnograficznych - z najslynniejszym Weselem
ludowym w Grebowie z roku 1958 (za te ostatnia ksiazke podobno sie
grebowianie na swego uczonego krajana troche zagniewali, bo wiernie w niej
odtworzyl caly obyczajowo-jezykowy pejzaz wesela wiejskiego).
     Nie bedzie chyba przesada, jesli powiem, ze w samym centrum
zainteresowan Stanislawa Baka stal zawsze przede wszystkim czlowiek - i ten
z grebowskiego wesela, i ten z polskiego Wrzesnia, i ten spod Sycowa czy
Namyslowa. W historii poszczegolnych narodow (a znal ja wybornie) sledzil
glownie losy jednostki i dopiero na ich podstawie budowal ogolne prawdy
historiozoficzne. Kazdy student z osobna znajdowal takze swoje wydzielone
miejsce w Jego legendarnym zeszycie. A ze pamiec mial fenomenalna, mogl o
kazdym  powiedziec po wielu latach tyle, ze relacje te wydawaly sie az
nieprawdopodobne. Bo tez do konca byl Profesor Bak przede wszystkim
nauczycielem. Nielatwo bylo Mu sie wiec rozstac z dydaktyka, gdy opuscily Go
juz sily fizyczne.
     Po smierci zony w grudniu 1977 roku zalamal sie ostatecznie. Kiedy w
roku 1966 polonistyka wroclawska swiecila jubileusz 40-lecia pracy naukowej
Stanislawa Baka, On uroczystosc te przeksztalcil w publiczny hold zlozony
swej towarzyszce zycia. Gdy jej zabraklo, wszystko stracilo dla Niego sens.
"Bo taka to juz byla rodzina" - powiedziala mi po Jego smierci jedna z
mlodych mieszkanek wroclawskiego Oporowa. I o tym tez tu trzeba przypomniec.

Z opracowan " Odpowiednie dac rzeczy slowo" docenta Miodka.

PS. Kolejne rozbicie dzielnicowe, jakie szykuja nam obecni "ksiazeta" w
polskim parlamencie, na drodze sprzedawania Polski Ottonom Brukseli, ma
doprowadzic do zniszczenia jezyka polskiego w calym kraju. Gdy
podporzadkujemy sie prawu UE, zacznie sie osiedlanie na prawach germanskich.
Po tym, juz nikt nie zatrzyma maszyny czasu. Reszte niech kazdy sobie z
historii sam dopisze...

boukun
http://home.t-online.de/home/boukun/





Temat: Trzeci Wymiar - "Bez rapu był bym nikim "
Rap nas zmienia, kreuje, ocenia, wibruje, rap naucza - kapujesz?!

Miasto - makieta, ja przez to jak beta -
rejestrując każdy detal - beton, szkło i metal.
Nie kumają o co nam chodzi ci starszej daty.
Pytają "jakie składy...klimaty...układy?"
To klimaty dla kumatych - tych prawdziwych - dla tych!
Piję za tych! Ja tych ludzi cenie, a ty na tym chcesz się stać bogaty! Ja tym żyję!
Na tym latam jak Aladyn i zostawiam tym kumatym dylematy lirycznego akrobaty!
Wkomponowany w rap Szad, Szadego parę rad -
Ej ty! Nie mają umiejętności - miej ty! Nie mają w sobie skromności - miej ty!
Nie mają godności i litości - miej ty!
Oni nie mają przyszłości na planszy tej nie fair play gry!
Klej słowa - ej - lepiej nie piej - ej - miej litość!!!

Przyszliśmy z nikąd - każdy z własną kliką, oddani bitom i to nas łączy!
Mocna rapowa dawka płonie jak nafta,
gra ta przez te lata sprawia, że trzymam fason lecąc trasą jak Yokohama.
Kolejny etap - nadzieja pijana, by nie popaść w letarg -
to nie talentów przetarg - raczej rajd lemingów!
Wierzę w moc słowa jak w topór wikingów!
Wierzę w umiejętności bez próżności - ta wiara daje mi siłę, rymy alternatywę.
Idę tym trendem! Każdy ma własną legendę. Nigdy nie będę żył wbrew sumieniu!
Błędem zbudować eden - gdzie będę sam jeden!
Rap nas łączy. Rap mym lekiem - po trucku wycieczką.
Jestem tylko człowiekiem - rap ucieczką!

Rap nas zmienia, kreuje, ocenia, wibruje, rap naucza - kapujesz?!

Teraz konfederacja absolwentów szkoły patentów - eksperymentów,
słów do waszych głów - orientuj! Zapamiętuj! Tak nie stój - manifestuj!
Wielowymiarowy rap do twoich uszu płynie - testuj!
Jak u Fokusa fenomenalne powierzchnie tnące -
moja pokusa - czwarty wymiar - jasne jak słońce,
ukryte gdzieś w przestrzeni - intrygujące!
Możesz znaleźć go w rapie tu - interesujące!
Razem z trójwymiarowym składem tematy wciąż frapujące,
Z trójwymiarowym składem na trucku sprawy bieżące.
Dolnośląski rap - elementy zwykle pasujące
jak molekularne cząstki swobodnie krążące,
podróżujące by łączyć coś w materiał zwarty!
Nigdy nie byłem zamknięty - jestem otwarty!
W czasoprzestrzeni podróże - nieznane karty,
każdy nowego może odkryć coś - gdy jest tego warty!

Razem z rapem tu jestem, rapem zabijam bezsens,
Null rapem przepity - moje miejsce to bity!
Dwudziestolatek nadal ćwiczy żywy rap z ulicy - na płyty i poprzez klipy do Was.
To czas na trójwymiarowy towar z pierwszej ręki,
czwórka emsi w jednej więzi widzi w rapie sens i zapasy potencji
na czasy kadencji dolnośląskiej konferencji.
Mówię czas na Trzeci Wymiar no i basta! Mówię KASTA - południowy styl dorasta!
Mówię dobra passa, wciąż rotacja styli!
Nominacja nasza czyli - kim byśmy byli gdyby nie było rapu?
Kim byśmy byli gdyby nie było tego co daje nam satysfakcji gro?
Rap nas zmienia, rap kreuje, rap ocenia, rap wibruje,
nie ma rapu i nas nie ma - kapujesz!?



Temat: Via Regia, Droga św. Jakuba - wiodąca przez Skorogoszcz

Droga św. Jakuba

Droga św. Jakuba, nazywana często po hiszpańsku Camino de Santiago – szlak pielgrzymkowy do katedry w Santiago de Compostela położonej w północno−zachodniej Hiszpanii. W katedrze tej, według przekonań pielgrzymów, znajduje się ciało św. Jakuba Większego Apostoła.

Nie ma jednej trasy pielgrzymki, a uczestnicy mogą dotrzeć do celu jednym z wielu szlaków. Droga oznaczona jest muszlą św. Jakuba, która jest także symbolem pielgrzymów, oraz żółtymi strzałkami. Istniejąca od ponad 1000 lat, Droga św. Jakuba jest jednym z najważniejszych chrześcijańskich szlaków pielgrzymkowych, obok szlaków do Rzymu i Jerozolimy. Według legendy, ciało św. Jakuba zostało przewiezione łodzią do północnej Hiszpanii, gdzie zostało pochowane w miejscu, w którym dziś istnieje miasto Santiago de Compostela. Rozkwit szlaku nastąpił po wizycie Papieża Jana Pawła II, który w Santiago był dwukrotnie, a raz nawet przeszedł odcinek Camino Frances. To po jego wizycie w 1982 roku rada Europy uznała Drogę św. Jakuba za drogę, o znaczeniu historycznym i kulturowym dla kontynentu i zaapelowała o odtwarzanie i utrzymywanie dawnych szlaków pielgrzymkowych. Droga św. Jakuba została ogłoszona pierwszym Europejskim Szlakiem Kulturowym Rady Europy w październiku 1987 r. oraz wpisana na Listę światowego dziedzictwa UNESCO w 1993 r.

W Polsce Szlak św. Jakuba tez ma juz swoją tradycję możemy pielgrzymować po Dolnośląskiej Drodze św. Jakuba, Wielkopolskiej Drodze, Camino Polaco (droga Polska), Camino del Norte (droga północna), po Małopolskiej Drodze św. Jakuba i Via Regia. To właśnie dawna Via Regia przebiega przez tereny naszej gminy, Pierwszy jej odcinek, staraniem Fundacji Wioska Franciszkańska został odnowiony latem 2006 roku. Prowadzi on z Brzegu przez Oławę, Wrocław, Środę Śl., Legnicę, Legnickie Pole, Złotoryję, Lwówek i Lubań do Zgorzelca. Jego kontynuacją jest Ekumeniczna Droga Pątnicza przez Saksonię i Turyngię. Obecnie zostały zakończone prace nad przedłużeniem szlaku na terenie Opolszczyzny biegnie on od Góry Świętej Anny przez Opole – do Brzegu. Przez naszą Gminę szlak biegnie od Mikolina przez Skorogoszcz, Wronów i łączy się ze się w Brzegu z Dolnośląską odnogą Drogi św. Jakuba. Gmina Lewin Brzeski we współpracy z Stowarzyszeniem Miłośników Turystyki w Drodze z siedziba w Skorogoszczy i Fundacją Wioska Franciszkańska odnowiła i oznakowała symbolem muszli Jakubowej teren szlaku biegnący wzdłuż Nysy od Mikolina przez Skorogoszcz i dalej w kierunku Wronowa i Różyny. Dzięki ich staraniom 15 września odbyła się uroczysta inauguracja Opolskiego odcinka Drogi św. Jakuba zapoczątkowana przejściem przez fragment szlaku z Mikolina do Skorogoszczy. Następnie w kościele św. Jakuba w Skorogoszczy odbyła się msza św. z udziałem Burmistrza Lewina Brzeskiego Pani Anny Twardowskiej, zastępcy Pana Leszka Pakuły, prezesa stowarzyszenia „w Drodze” Pana Krzysztofa Tomczaka prezesa Fundacji Wioska Franciszkańska Pana Emila Mendyka oraz wielu innych zaproszonych gości. Po mszy miała miejsce dyskusja plenerowa w zaprzyjaźnionej stadninie koni wyścigowych w Skorogoszczy. Cieszymy się bardzo, że część szlaku biegnie przez naszą gminę i dziękujemy wszystkim, którzy czynnie przyczynili się, aby dawna Via Regia stała się na powrót Europejską Drogą Kultury.

Kolejnym etapem będzie odtworzenie „odnogi” szlaku biegnącego wzdłuż rzeki Nysy Kłodzkiej ze Skorogoszczy w kierunku miasta Nysa i czeskich gór opawskich.





Temat: Polska piłka nożna

Marzyłem, żeby sędziować uczciwie
ODSŁANIAMY KULISY KORUPCJI W POLSKIEJ PIŁCE NOŻNEJ

Przeczytaliśmy 49 tomów akt śledztwa, dotyczącego korupcji w polskim futbolu. To fragment materiału zebranego przez prokuraturę. Znaleźliśmy tam informacje o przeszło 150 meczach, które – zdaniem śledczych – były rozgrywane nieuczciwie.
Czytaj także
Czy kupili mecz UEFA

W korupcję byli zamieszani sędziowie i obserwatorzy oceniający pracę piłkarskich arbitrów. Z tej lektury płynie jedna pozytywna refleksja – większość zatrzymanych i przesłuchiwanych ma dość korupcji. Sędzia Marcin P. wyznał na przesłuchaniu: „Marzyłem, żeby kiedyś posędziować mecz (...) uczciwie”.

Oprócz klubów, o których wcześniej mówiło się, że są zamieszane w sportową korupcję, pojawiają się nowe. Widzew Łódź (na naszej liście 5 kupionych spotkań), GKS Bełchatów (5), Jagiellonia Białystok (2), ŁKS Łódź (dwie nieudane próby). Są takie, o których wspominało się w mediach nieoficjalnie, a my w aktach znaleźliśmy potwierdzenie tych informacji. Chodzi o Cracovię (3 mecze) i Pogoń Szczecin (4).

Przedstawiciele klubów, z którymi rozmawialiśmy, są zszokowani tymi informacjami. Mówią, że wcześniej o niczym nie wiedzieli. Zbigniew Boniek: – Na 1000 procent nie Widzew. Niech prokuratura ujawni, kto kupował mecze, powołując się na Widzew. Jest mowa o jakimś „działaczu”? Kto to jest? Na pewno nie ja! Oprócz mnie we władzach były jeszcze dwie, trzy osoby. Je też wykluczam. Być może sędziowie grali w totolotka i handlowali meczami. Może ktoś powoływał się na Widzew i podawał się za działacza? – zastanawia się.

Ciekawa jest osoba pośrednika, który miał pomagać Widzewowi. To Ireneusz G., przed laty dolnośląski gangster z jednej z najgroźniejszych grup przestępczych. Potem skruszony przestępca, świadek koronny. W czasie, gdy był świadkiem chronionym przez CBŚ zajął się korupcją w futbolu. – Znam go jako „pana Irka” – opowiadał jeden z sędziów. – Mówił, że jest menedżerem sportowym i wyszukuje młode talenty. Jednemu ze skorumpowanych sędziów, do którego dzwonić miał w imieniu Widzewa, przedstawił się jako „Młody Fryzjer”. Być może chciał wykorzystać legendę Ryszarda F. „Fryzjera”, a zdaniem prokuratury szefa piłkarsko-sędziowskiej mafii.

Zbigniew Boniek zapewnił, że nie zna żadnego Ireneusza G. To samo powtarzał prezes Widzewa Władysław Puchalski. W przesłanym nam oświadczeniu zasugerował, że nasze zainteresowanie klubem jest nieprzypadkowe. Widzew – jako jedyny w Polsce – buntuje się przeciw zasadom wyłaniania stacji telewizyjnej, która kupi prawa do pokazywania meczów Ekstraklasy. Przetarg na kontrakt, wart gigantyczne pieniądze (których część trafi do klubów), właśnie trwa.




Temat: Usamorządowienie Przewozów Regionalnych
Ile udziałów w PKP PR dla województw?

Na stronach interentowych Ministerstwa Infrastruktury znajduje się zmodyfikowana, w stosunku do wersji pierwotnej, wersja rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie okreslenia liczby udziałów samorzadów województw w kapitale zakładowym PKP Przewozy Regionalne.

Przedstawiamy porównanie między projektem pierwotnym, a tym znajdującym się obecnie na stronach www Ministerstwa. W poniższej tabeli widać, że według nowego podziału 12 województw otrzyma mniej udziałów niż początkowo zakładano, 2 utrzymają stan posiadania, a 2 zwiększą. Największy wzrost jest dostrzegalny w przypadku województwa mazowieckiego.

lp. województwo % udziałów PKP PR (projekt pierwotny) % udziałów PKP PR (aktualna wersja) 1. dolnośląskie 7,5% 7,3% 2. kujawsko-pomorskie 5,9% 5,8% 3. lubelskie 5,6% 5,5% 4. lubuskie 3,7% 3,6% 5. łódzkie 5,8% 5,7% 6. małopolskie 6,4% 6,5% 7. mazowieckie 11,7% 13,4% 8. opolskie 3,5% 3,4% 9. podkarpackie 4,9% 4,8% 10. podlaskie 3,8% 3,8% 11. pomorskie 7,4% 7,1% 12. śląskie 9,5% 9,3% 13. świętokrzyskie 3,1% 3,0% 14. warmińsko-mazurskie 5,4% 5,4% 15. wielkopolskie 9,9% 9,6% 16. zachodniopomorskie 5,9% 5,8% legenda: wzrost - bez zmian - spadek Z czego wynikają zmiany procentowe? Nowa wersja rozporządzenia przyniosła także nowy algorytm wyliczania przysługujących udziałów. W wersji pierwotnej tekstu, podział miał być dokonany według kryteriów: (1) powierzchnia województwa, (2) liczba mieszkańców, (3) długość linii kolejowych według GUS oraz (4) średnia praca przewozowa (pasażerokilometry) w zakresie regionalnych przewozów pasażerskich wykonywanych przez PKP PR z ostatnich trzech lat kaledarzowych. Wszystkim parametrom nadano taką samą wagę.

W wersji nowej urzędnicy MI postanowili zmodyfikować przytoczone wcześniej kryteria i obliczeń dokonali, wziąwszy pod uwagę: (1) wielkość województwa, (2) liczba ludności, (3) długość linii kolejowych eksploatowanych, normalnotorowych oraz (4) średnia wielkość pracy eksploatacyjnej (pociągokilometry) z ostatnich 3 lat.

Zrezygnowano więc z kalkulowania tylko na podstawie istniejących linii kolejowych (nawet nieczynnych, szeroko- i wąskotorowych) oraz zamieniono pracę przewozową PKP PR na pracę eksploatacyjną. Nie wiadomo jednak, czy pod pojęciem pracy eksploatacyjnej znajdują się tylko PKP PR, czy także PKP Intercity, WKD, SKM Warszawa, Koleje Mazowieckie i PKP SKM. Patrząc na udział województwa mazowieckiego, można wnioskować, że brano pod uwagę nie tylko PKP Przewozy Regionalne.

źródło: Rynek Kolejowy



Temat: Liderzy list i transfery. Niesiołowski do Zielonej Góry?
To chyba najciekawsza wiadomość. Senator ma kandydować z jedynki w województwie, gdzie SLD jeszcze w 2002 uzyskało większość. Ciekawy eksperyment, który może okazać się skuteczny. Zwłaszcza, że posłowie PO z okręgu jakoś nie błyszczą.

Niektóre "jedynki" w zasadzie można już podać jako pewniaki - Tusk w W-wie, Komorowski w W-wie 2, Kopacz w Radomiu, Rybicki (Sławomir) w Olsztynie, Palikot w Lublinie, Łukacijewska w Krośnie, Rozpondek w Częstochowie, Zdrojewski, Schetyna i Chlebowski w okręgach dolnośląskich, Radziszewska w Piotrkowie, Grabarczyk w Sieradzu. W Łodzi któryś z posłów (Drzewiecki lub Śledzińska), w Rzeszowie też któryś z posłów. Korzeniowski w Opolu, Lisek w Elblągu, Żmijan w Chełmie i Tyszkiewicz na Podlasiu, Miodowicz w Kielcach. Bez zmian będzie na jedynkach w okręgach małopolskich.

Ciekawie może być w okręgach śląskich. Zwłaszcza w Katowicach i Gliwicach. Na Religę warto odpowiedzieć mocnym uderzeniem, ale dobrze, że nie będzie to Leszek Piotrowski. Gdyby "jedynkę" do Sejmu obsadził Buzek lub senator Bochenek - to byłoby pewnie mocne uderzenie. Z Buzka sporo osób śmiało się w 2004, potem okazało się, że uzyskał najlepszy wynik w kraju do PE, a PO wzięła aż 3 mandaty z okręgu. Chociaż nakłonić ich do startu do Sejmu może być ciężko.

Poza obecnymi posłami na kandydatów na Śląsku wymieniają media b. prezesa NIK Sekułę, b. wicepremiera Steinhoffa i prezydenta Gliwic. To że znane nazwiska warto na listach zamieszczać nie budzi wątpliwości. I już chyba pewne, że Kazimierz Kutz wystartuje z szyldem Platformy do Senatu.

Transfer Mężydły pewnie pokomplikuje listę, bo 2 z 3 posłów dotychczasowych to posłowie toruńscy (szef regionu i Jan Wyrowiński), a region obejmuje też Włocławek i Grudziądz. W okręgach wielkopolskich pewnie wielkich zmian nie będzie. Bo i czy jest powód przejmować się Gilowską? Sam fakt, że ta socjalistka nie startuje z Lublina wiele mówi. Inny lider niż poseł Dzikowski? Co najwyżej obecny marszałek województwa, ale on tę funkcję pełni niespełna 2 lata, więc chyba za wcześnie.

W Szczecinie są rozmowy z b. wicepremierem Komołowskim. Klasyczny umiarkowany związkowiec, dawny szef regionu "S". Ciekawy pomysł.

Mocne listy powinny być na Pomorzu. Zwłaszcza, gdyby do Sejmu chciał startować Borusewicz.

Dobrze też, że zrezygnowano z głupiego zapisu zakazującego kandydowania wójtom, burmistrzom i prezydentom. Tacy którzy są wybierani już od paru kadencji powinni mieć możliwość sprawdzenia się w Sejmie. Nawet kosztem przedterminowych wyborów.

Kogo nie będzie? Pewnie nie wrócą do parlamentu Maciej Jankowski, spawacz i legenda mazowieckiej "S", nie wystartuje Aleksander Hall czy Czesław Bielecki. Nie da się namówić Henryka Wujca.

Z obecnych parlamentarzystów nie startuje Paweł Śpiewak, zapewne paru innych też nie zobaczymy (Maria Pasło-Wiśniewska?). Większość podda się jednak osądowi wyborców. I słusznie.




Temat: PZPN czyli Przestępcy Zrzeszeni Przeciwko Nam
15 listopada 2007, 16:48:41 - MichalMKS
Polscy sędziowie ustawiali mecze także za granicą
Polscy sędziowie ustawiali mecze także za granicą. Jak dowiaduje się Radio TOK FM - 1000 złotych wypłacone w dolarach miał dostać arbiter za stronnicze sędziowanie meczu eliminacji Pucharu UEFA na Łotwie. Chodzi o spotkanie Skonto Ryga ze słoweńskim Mariborem.
Do przekupstwa miało dojść w połowie lat dziewięćdziesiątych. Do przyjęcia łapówki przyznał się przed prokuratorem były sędzia międzynarodowy Zbigniew M. Nie wiadomo, od kogo przyjął łapówkę. Do dalszej rundy awansował Maribor, który przegrał w Rydze 0-1, ale potem u siebie pokonał Łotyszy 2-0.
Na zeznania tego sędziego powołuje się dzisiaj także dziennik "Polska", który napisał, że inny polski arbiter Krzysztof S. dostał propozycje ustawienia spotkania Pucharu UEFA pomiędzy NK Dinamo (Zagrzeb) i IF Elfsborg. - Ale w zeznaniach nie ma informacji czy ten mecz został sprzedany - mówi Michał Tomczak, szef wydziału dyscypliny Polskiego Związku Piłki Nożnej.
źródło: Radio TOK FM / Gazeta.pl

Szef Wydziału Dyscypliny Polskiego Związku Piłki Nożnej Michał Tomczak złożył na ręce prezesa PZPN Michała Listkiewicza rezygnację z pełnionej funkcji. Tomczak będzie ją sprawował tylko do końca roku.
- Potwierdzam złożenie rezygnacji - powiedział Michał Tomczak.
- Wydział został powołany do podjęcia podstawowych decyzji w sprawie afery korupcyjnej. Zostały one podjęte i weszły w życie.
Wydział Dyscypliny w okresie kierowania nim przez Michała Tomczaka doprowadził do degradacji m.in. trzech pierwszoligowych klubów Arki Gdynia, Górnika Łęczna i Zagłębia Sosnowiec, a także kilku drugoligowców.
źródło: PAP
Coś chyba w kierunku wyciszenia całej sprawy idzie ?
WIADOMOŚCI KRAJ 16.11.2007

Marzyłem, żeby sędziować uczciwie

ODSŁANIAMY KULISY KORUPCJI W POLSKIEJ PIŁCE NOŻNEJ

Przeczytaliśmy 49 tomów akt śledztwa, dotyczącego korupcji w polskim futbolu. To fragment materiału zebranego przez prokuraturę. Znaleźliśmy tam informacje o przeszło 150 meczach, które – zdaniem śledczych – były rozgrywane nieuczciwie.
W korupcję byli zamieszani sędziowie i obserwatorzy oceniający pracę piłkarskich arbitrów. Z tej lektury płynie jedna pozytywna refleksja – większość zatrzymanych i przesłuchiwanych ma dość korupcji. Sędzia Marcin P. wyznał na przesłuchaniu: „Marzyłem, żeby kiedyś posędziować mecz (...) uczciwie”.
Oprócz klubów, o których wcześniej mówiło się, że są zamieszane w sportową korupcję, pojawiają się nowe. Widzew Łódź (na naszej liście 5 kupionych spotkań), GKS Bełchatów (5), Jagiellonia Białystok (2), ŁKS Łódź (dwie nieudane próby). Są takie, o których wspominało się w mediach nieoficjalnie, a my w aktach znaleźliśmy potwierdzenie tych informacji. Chodzi o Cracovię (3 mecze) i Pogoń Szczecin (4).
Przedstawiciele klubów, z którymi rozmawialiśmy, są zszokowani tymi informacjami. Mówią, że wcześniej o niczym nie wiedzieli. Zbigniew Boniek: – Na 1000 procent nie Widzew. Niech prokuratura ujawni, kto kupował mecze, powołując się na Widzew. Jest mowa o jakimś „działaczu”? Kto to jest? Na pewno nie ja! Oprócz mnie we władzach były jeszcze dwie, trzy osoby. Je też wykluczam. Być może sędziowie grali w totolotka i handlowali meczami. Może ktoś powoływał się na Widzew i podawał się za działacza? – zastanawia się.
Ciekawa jest osoba pośrednika, który miał pomagać Widzewowi. To Ireneusz G., przed laty dolnośląski gangster z jednej z najgroźniejszych grup przestępczych. Potem skruszony przestępca, świadek koronny. W czasie, gdy był świadkiem chronionym przez CBŚ zajął się korupcją w futbolu. – Znam go jako „pana Irka” – opowiadał jeden z sędziów. – Mówił, że jest menedżerem sportowym i wyszukuje młode talenty. Jednemu ze skorumpowanych sędziów, do którego dzwonić miał w imieniu Widzewa, przedstawił się jako „Młody Fryzjer”. Być może chciał wykorzystać legendę Ryszarda F. „Fryzjera”, a zdaniem prokuratury szefa piłkarsko-sędziowskiej mafii.
Zbigniew Boniek zapewnił, że nie zna żadnego Ireneusza G. To samo powtarzał prezes Widzewa Władysław Puchalski. W przesłanym nam oświadczeniu zasugerował, że nasze zainteresowanie klubem jest nieprzypadkowe. Widzew – jako jedyny w Polsce – buntuje się przeciw zasadom wyłaniania stacji telewizyjnej, która kupi prawa do pokazywania meczów Ekstraklasy. Przetarg na kontrakt, wart gigantyczne pieniądze (których część trafi do klubów), właśnie trwa.
Marcin Rybak, współpraca Michał Karpiński
za kurierlubelski
trochę tego jest!!!!
http://www.polskatimes.pl/2_8442.htm?listpage=1




Strona 1 z 2 • Wyszukano 57 wypowiedzi • 1, 2